Numer 2 (293)  27 stycznia 2016  ISSN 2450-6087

Tarcza amerykańska

Edward Bobiński

W „Moje dwuMiasto” Nr 1 z 23 stycznia 2016 roku przeczytałem całą stronę traktującą o budowaniu [instalowaniu] amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Redzikowie, pięć kilometrów oddalonej od Słupska, jak wiemy powoduje to wielkie zagrożenie, na jakie rządy- amerykański i polski narażają mieszkańców Słupska i rejonu słupskiego.

 

W tym zakresie pan Andrzej Obecny przypomniał nam, nawiązując do historii, mianowicie, że rządy polskie, nie za bardzo przejmują się losem swoich obywateli, do czego przywykliśmy. Jest to zjawisko w Polsce powszechne i historyczne. Wystarczy sobie przypomnieć [ja pamiętam] okres II RP i zachowanie się naszych władców w wojnie obronnej w 1939 roku, kiedy „najznakomitsi synowie narodu” spieprzali w pamiętnym wrześniu, gdzie pieprz rośnie zostawiając naród samemu sobie narażając go na poniewierkę, głód, cierpienia i śmierć. Dzisiaj ci uciekinierzy stali się bohaterami i mają swoje ulicę. Śmiać się, czy płakać-kończy Naczelny wstępny wątek. Umieszczenie tarczy niemalże w śródmieściu 100-tysięcznego miasta kojarzy się z wielką pogardą dla własnych obywateli. (więcej…)


Pozostałe w numerze

Kruchość

W gonitwie myśli rodzących się pośród ciemności sobotniej nocy zasiadam przed niezapisaną bielą komputerowego ekranu, by po raz kolejny wyruszyć w najpiękniejszą podróż w głąb własnego serca i wrażliwej duszy. Ta pisana wyrazami podróż zawsze dodaje mi cudownych wzruszeń i jeszcze bardziej uskrzydla mnie, powodując, iż przenoszę się do bardziej mnie rozumiejącego świata. Świata poetyckiego Czytaj dalej …

Jak się pojawiłem w Słupsku?

Wywiad Z Johnem Mortonem Amerykaninem mieszkającym w Słupsku. Zdeklarowanym przeciwnikiem tarczy antyrakietowej w Redzikowie rozmawia Andrzej Obecny. Andrzej Obecny: Jak znalazł się pan w Polsce, a konkretnie w Słupsku? John Morton: Przez żonę, którą poznałem właśnie Słupsku w czasie gdy byłem wykładowcą na Akademii Pomorskiej. Wzięliśmy ślub w USA, jednak chcieliśmy być blisko przyjaciół, rodziny, Czytaj dalej …

Wszyscy bawią się wspaniale

„Jest karnawał, w karnawale wszyscy urządzają bale. To tradycja bardzo stara- strojów pięknych, co niemiara! Dziś na moje rozkazanie niech się miły nastrój stanie. Niech w zabawie, no i w tańcu splotą się ręce przebierańców. Bawmy się więc wesoło, niechaj wszystkie pary wirują wkoło.”   Karnawał to miła tradycja przepełniona muzyką i zabawą, gdzie ważnym Czytaj dalej …

Apel lwowskich katolików

W dniu 24 stycznia otrzymałem od ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego mail z prośbą o rozpowszechnienie ważnego apelu naszych Rodaków z Lwowa, którym ze strony miejscowych władz dzieje się krzywda.   Czynię zadość prośbie Ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, który pisze: „Wierni obrządku rzymskokatolickiego we Lwowie to nie tylko Polacy, ale i przedstawiciele innych narodowości. Jednak dla władz miejskich, Czytaj dalej …

Lewak, lewak, ty pedale

Razem w Słupsku Całkiem niedawno mimowolnie byłem świadkiem rozmowy dwóch nastoletnich wyrostków. Rozmowa sama w sobie nie byłaby zbyt interesująca, gdyby nie pointa. „Ty wiesz, że postąpiłeś jak pedał” – grzmiał jeden z młodzieńców – „gorzej, jak lewak” – zmasakrował kolegę ostatecznym argumentem. Przeszukałem słowniki, żeby się dowiedzieć, co to za podlec ten lewak, ale Czytaj dalej …

Dwa pałace

Artykulik 31 Pamięć też może kłamać, acz nieświadomie, bo po prostu nie pamięta lub sobie coś ubzdurała. Nie szukajcie więc w tych moich opowiadaniach podobieństw, czy realizmu. Chronologicznie byłoby tak, że pierwszy pałac Bismarcka był piękny i pięknie zachowany. Drugi natomiast zdewastowany całkowicie. Dla przypomnienia: Otto von Bismarck (1815-1898), premier Prus od 1862 roku i Czytaj dalej …

A może pociągiem… do Bytowa?

Słupsk, jeśli chce (od)budować swoją pozycję jako ośrodka rangi regionalnej, ponadpowiatowej, powinien też zadbać o to, by z sąsiednich powiatów można było doń łatwo dojechać koleją. To wzmocni rynek pracy, a także uczyni atrakcyjniejszą np. Akademię Pomorską. Co prawda linie kolejowe przekraczające grancie powiatów to w myśl prawa przedmiot starań marszałka województwa oraz „centralnej” spółki Czytaj dalej …

70 lat SP we Wrześciu (1)

Czasy pionierskie  Leżą przede mną na biurku stare, pożółkłe kartki różnych dokumentów, zapisków. Mam przed sobą brulion dumnie nazwany Kroniką Szkoły Podstawowej we Wrześciu, w którym na dwóch, trzech stronach opisane są kolejne lata funkcjonowania jednej z wielu placówek oświatowych powstałych po 1945 roku na tzw. Ziemiach Odzyskanych. *** Urodziłem się 20 lat po wojnie, Czytaj dalej …